Sacer Nidus - patronat Save the Music nad trasą koncertową

Sacer Nidus - Św. Wojciech, Otton III i Boleslaw Chrobry w muzyce średniowiecznej

Koncerty będą się odbywać:
14 września, godz. 19:00, sala Recepcyjna w kaliskim Ratuszu
15 września, godz. 19:00, kościół pw. św. Michała Archanioła
16 września, godz. 19:00 katedra gnieźnieńska
17 września, godz. 13:15 katedra poznańska

ensemble Peregrina wystąpi w składzie:
Agnieszka Budzińska-Bennett - śpiew, harfa, kier. art.
Hanna Järveläinen - śpiew
Lorenza Donadini - śpiew
Baptiste Romain - fidel

Dojrzały mężczyzna u szczytu sił i młodzieniec o nieco efemerycznej urodzie

Pierwszy znał się na wojennym rzemiośle, miał polityczny instynkt, posłuch we własnym kraju i ambicje, które znacznie przewyższały władztwo, jakie odziedziczył po ojcu. Drugi był doskonale wykształcony, otoczony najwybitniejszymi umysłami epoki, przejawiał skłonność do religijnej ekstazy, co nie przeszkadzało mu w dążeniu do zostania najpotężniejszym imperatorem ówczesnego świata. Obaj w dzieciństwie byli zakładnikami politycznych przeciwników. Mężczyzną był Bolesław, syn Mieszka, polański książę. Młodzieńcem Otto III, cesarz rzymskiego imperium.

Nicią, która zadzierzgnęła ich przyjaźń była śmierć Wojciecha z Libic, biskupa Pragi, znanego jako Adalbert.

I oni dwaj, cesarz Otto III i książę Bolesław zapragnęli, by ta śmierć należała do nich. W jakimś sensie mieli do tego prawo, wszak pośrednio się do niej przyczynili, wysyłając przyszłego męczennika na misje. A do tego, póki żył, byli jego przyjaciółmi.

Wojciecha Adalberta trudno nazwać zwykłym biskupem. Sakrę otrzymał nim skończył trzydzieści lat, co było ewenementem. Duszpasterstwo w Pradze traktował niezwykle poważnie i gdy nie udało mu się sprowadzić wiernych na drogę religijnego życia, chciał oddać biskupią godność. Dwukrotnie opuścił Pragę. Jednak biskup jest pomazańcem bożym i sądy kościelne nie uwolniły go od raz nałożonego brzemienia. Nie uznały także za okoliczność usprawiedliwiającą pragnienie porzucenia Pragi faktu, iż praski książę stał za popełnionym w międzyczasie mordem, w wyniku którego zginęła większość najbliższej rodziny Wojciecha. W świetle kościelnego prawa dano mu jednak wybór – mógł udać się na misje. Młody cesarz Otto III skierował go wówczas do krzewienia słowa bożego wśród Słowian Połabia, którzy zajmowali tereny między jego cesarstwem a księstwem Bolesława. Zaś książę Bolesław, mając świadomość, iż Słowianie Połabscy zabiją Wojciecha nim zdąży zrobić nad nimi pierwszy znak krzyża, namówił go na misje wśród pogańskich Prusów. W tym kontekście obaj władcy mieli wpływ na śmierć praskiego biskupa.

Gdy ta nastąpiła, Bolesław wykupił ciało męczennika za czyste srebro. Wybudował mu godny grobowiec w sercu swego państwa, w Gnieźnie i czekał, aż Watykan ogłosi Wojciecha świętym. Dla rodzącego się państwa polskiego to była niezwykła okazja!

Cesarz Otto szybko zdał sobie sprawę z wagi tej śmierci. Bowiem w czasach, gdy już zaczynało brakować pogan do nawracania prawdziwy męczennik był nie tylko na wagę srebra ale i złota! Współczesny święty! Mit, który spełnia się na oczach żyjących! I do tego przyjaciel… A na to wszystko nałożyła się jeszcze wielka, polityczna idea młodego cesarza – odnowienie cesarstwa rzymskiego większym i potężniejszym niż kiedykolwiek było. I oto jest współczesny święty patron dla szczytnej idei!

Nadszedł rok tysięczny, Millenium, które napawało lękiem końca świata lub spektakularnej przemiany. Czas oczekiwania na cud lub koniec, rok wielkich pokut i gorących modlitw. Przecież mogło się zdarzyć wszystko.

I wydarzyło się, coś co nie miało wcześniej politycznego precedensu: cesarz Otto III wyruszył z Rzymu na milenijną pielgrzymkę do Gniezna, do kraju księcia Bolesława, do grobu świętego Adalberta Wojciecha. Po raz pierwszy w historii imperator opuścił granice swego władztwa w celu innym niż wojna.

Spotkali się niczym dwa przeciwieństwa - młodzieniec i mężczyzna. Otto i Bolesław. Cesarz i książę. Odmienne myśli, różne polityki, interesy, które były w sprzeczności. A jednak coś między nimi zaiskrzyło. Otto wywyższył Bolesława ponad wszystkich książąt Rzeszy. Podarował mu kopię świętej włóczni cesarstwa i w swej wielkiej idei zjednoczonego imperium wyznaczył mu rolę szczególną. Oto Bolesław jako władca całej Słowiańszczyzny, Sklavinii, miał stać się wschodnią flanką rzymskiego cesarstwa. Cztery wielkie krainy składają hołd cesarzowi – Galia, Italia, Germania i Sklavinia. A wszystkie równe są sobie. Pokojowo współtworzą zjednoczoną pod jednym berłem Europę.

Śmierć młodego cesarza dwa lata później zatrzymała tę pierwszą unię europejską nim naprawdę zdążyła powstać.

Historycy będą się spierać na temat tego, co wydarzyło się w Gnieźnie w marcu 1000 roku i jakie miało konsekwencje. My, zwykli ludzie, możemy dać upust wyobraźni i przenieść się w czasie do chwili, gdy biskup Unger srebrnymi szczypcami dzieli kości Wojciecha na części, by podarować Ottonowi godną relikwię. Zobaczyć, jak cesarz boso idzie do grobu przyjaciela męczennika i co widzi w oczach Bolesława, gdy daje mu świętą włócznię. 

Możemy zamknąć oczy i słuchać.

Elżbieta Cherezińska

 

A jest czego słuchać. Śmierć Adalberta-Wojciecha i jej polityczno-religijne konsekwencje znalazły również swoje odbicie w średniowiecznej twórczości zarówno poetyckiej, jak i muzycznej. Krótko po kanonizacji praskiego biskupa-męczennika, w Reichenau powstaje sekwencja Annua recolamus, wzmiankująca również cesarza Ottona III. Najprawdopodobniej to on sam zadbał o natychmiastowe uczczenie zamordowanego przyjaciela, zlecając napisanie nowego utworu ku jego czci. W Gnieźnie odnajdujemy sekwencję Hac festa die - najstarszą z repertuaru ponad 140 sekwencji poświęconych Adalbertowi, powstałych w Polsce, w Czechach czy na Węgrzech. Większość tych utworów wspomina zarówno Bolesława Chrobrego, jak i Ottona III, podkreślając jakże istotną dla rozwoju państwa polskiego rolę obu tych postaci. Ku czci samego Wojciecha jeszcze do początków wieku XVI powstają oficja, hymny i wersety allelujatyczne, śpiewane w Gnieźnie, Poznaniu, Wrocławiu, Krakowie i wielu innych miejscach celebrujących liturgię męczennika. Święty Wojciech pozostał jednak najsilniej związany z diecezjami i kościołem wielkopolskim – jako przeciwwaga dla prężnie rozwijającego się kultu św. Stanisława w Małopolsce - i ten właśnie związek podkreśla wybór utworów, które znalazły się w tym programie.

Miejsce i czas powstania wielu z nich są jednak niezwykle sporne. Prym wiedzie tu najstarsza pieśń w języku polskim - Bogurodzica. Datowanie jej dwóch pierwszych zwrotek obejmuje w bogatej literaturze przedmiotu okres kilku stuleci, od wieku X (ze słynną acz nieprawdziwą teorią opowiadającą się za autorstwem samego św. Wojciecha) po koniec wieku XIV, i jest powodem nie milknących sporów. Równie problematyczna jest proweniencja tego utworu – od wielkopolskiej Kcyni, gdzie odnaleziony został najstarszy przekaz tej pieśni z początku XV wieku, z którego korzystaliśmy podczas tego nagrania, lub samego Gniezna, po kręgi dworu Władysława Jagiełły w Krakowie (J. Krzyżanowski). Podobnie niejasne są czas powstania i pochodzenie szeregu sekwencji. Najstarsza rodzima sekwencja o św. Wojciechu, Hac festa die, powstała prawdopodobnie w Gnieźnie po roku 1090 (H. Kowalewicz), inni badacze jednak za czas powstania utworu uznają przełom XI/XII (A. W. Mikołajczak) lub zgoła XIII wiek (J. Pikulik). Ten ostatni kwestionuje również gnieźnieńską proweniencję tej sekwencji, sugerując adaptację melodii do nowego tekstu w klasztorze norbertanów wrocławskich. Podobne dyskusyjna jest kwestia autorstwa, a co za tym idzie i czasu powstania, sekwencji Salve sidus Polonorum. Jej tekst, na podstawie zawartego w wierszu akrostychu SVINCA, przypisuje się, zmarłemu w 1433 Adamowi Śwince z Zielonej, kanonikowi gnieźnieńskiemu i krakowskiemu. Niewykluczone jednak, iż autor tego tekstu jest nieznany, a wspomniany akrostych wyraża hołd restauratorowi kultu św. Wojciecha w wieku XIV - Jakubowi Śwince, arcybiskupowi Gniezna (zm. 1314). Należy podkreślić, iż wiele z tych utworów zachowało się jedynie w rękopisach znacznie późniejszych, XV- i XVI-wiecznych, co znacznie utrudnia precyzyjne określenie miejsca i czasu ich powstania.

Teksty czterech sekwencji powstałych w Polsce dopasowane zostały do istniejących już melodii utworów zachodnich takich jak Hac clara die czy Lauda Sion Salvatorem. Schematy melodyczne tych utworów lub ich wybrane odcinki zaadaptowano do nowo powstałych tekstów dosyć swobodnie i często niezbyt przemyślanie, stąd też niejednokrotnie ucierpiała na tym prozodia i struktura wersyfikacyjna tych utworów. Przygotowując muzyczne edycje niniejszego nagrania konsultowałam wierne, acz pozostawione bez pomocnego komentarza lub propozycji ulepszenia mniej szczęśliwych rozwiązań polskich twórców, trankrypcje J. Pikulika, przy edycji tekstów sekwencji posiłkowałam się rzetelną pozycją H. Kowalewicza. W ulepszonych wersjach tekstów i melodii starałam się zachować pierwotną ideę skryby, adaptując na nowo problematyczne fragmenty wybranego przez niego utworu, kierując się w miarę możliwości poprawniejszą prozodią, proponując rozwiązania bardziej satysfakcjonujące wersyfikacyjnie i muzycznie.

Obeznanego z polskim dziedzictwem muzycznym słuchacza zaskoczy zapewne nie tylko, skonsultowana z badaczami języka staropolskiego propozycja XIII-wiecznej wymowy Bogurodzicy, lecz również wzbogacone polifonią fragmenty tej zanotowanej jednogłosowo pieśni. Pozwoliłam sobie tu na swobodne odczytanie partytury, proponując podkreślenie kolektywnego momentu wyrażania wiary na inwokacjach „Maria”, „Kyrieleyson” i „Bożycze” w prostej, archaicznej polifonii. Również w sekwencji Consurgat in preconia oraz w obu hymnach na początku i końcu programu proponujemy improwizowany wielogłos. 

W programie naszym warto zwrócić uwagę na wspomnianą już najstarszą europejską sekwencję poświęconą św. Wojciechowi - Annua recolamus z roku ca. 1001 z rękopisu z Reichenau, ośrodka ściśle związanego z dynastią ottońską. W odczytaniu neumatycznego zapisu melodii Annua recolamus (a jest to zapis wskazujący relacje wysokości poszczególnych dźwięków jedynie w dużym przybliżeniu) posłużyła wzmianka skryby z Reichenau, który zanotował nazwę utworu, na którym sekwencja ta się wzorowała. Okazała się nim znana sekwencja Mater autorstwa Notkera Balbulusa ze szwajcarskiego Sankt Gallen, której melodię szczęśliwie znamy z późniejszych przekazów rękopiśmiennych. Sekwencja ta jest dla kultury polskiej niezwykle ważna, ponieważ w jej tekście właśnie odnajdujemy po raz pierwszy nazwę naszego państwa, Polania. Specjalnym momentem jest też zrekonstruowana przeze mnie przepiękna carmen lugubre na śmierć Bolesława Chrobrego z „Kroniki“ Galla Anonima - Omnis etas. Jest to lament upersonifikowanej Polski – wdowy, wzywającej „ludzi wszelkiego wieku, płci i stanu“ do powszechnej żałoby po wielkim władcy. Pieśni towarzyszy akompaniament harfy romańskiej oraz fideli, które usłyszeć można również w pozostałych improwizacjach instrumentalnych.

                                                                                             Agnieszka Budzińska-Bennett

ensemble Peregrina (Bazylea)

Kier. art. Agnieszka Budzińska-Bennett

Zespół założony w roku 1997 w Bazylei i kierowany przez dwukrotnie nominowaną do prestiżowego „Paszportu Polityki“ polską wokalistkę i muzykologa, Agnieszkę Budzińską-Bennett, koncentruje swoje zainteresowania na świeckiej i religijnej muzyce europejskiej z okresu od IX do XIV wieku. Główny obszar badawczej i artystycznej działalności zespołu to wczesna polifonia i monodia Saint Martial i paryskiej szkoły Notre Dame. Celem śpiewających w ensemble Peregrina wokalistek jest poszukiwanie repertuarów mniej znanych, tworzących zaskakująco oryginalny kontrapunkt dla repertuaru uznawanego za „klasyczny”. Styl interpretatorski Peregriny kształtuje się na bazie analizy oryginalnych źródeł i traktatów oraz w oparciu o najnowsze badania muzykologiczne i historyczne. Zespół stara się zbliżyć jak najbardziej do praktyki wykonawczej, której obraz wyłania się z przekazów źródłowych, ale nie rezygnuje z poszukiwania stylu, w którym w sposób naturalny przemawiać będzie do dzisiejszych słuchaczy.

Wieloletnia współpraca ze Schola Cantorum Basiliensis, w której członkinie zespołu spotkały się, studiowały, a obecnie wykładają, doprowadziła do nagrania płyt Mel et lac (Raumklang 2005) i Filia praeclara z muzyką z klasztorów klarysek polskich (Divox 2008), które krytyka przyjęła z uznaniem, przyznając grupie liczne wyróżnienia: m.in. dwukrotnie Goldberg 5 (ES), płyta miesiąca magazynu Muzyka 21 (PL), Supersonic Pizzicato (LUX). Płyta Filia praeclara otrzymała ponadto prestiżową niemiecką nagrodę ECHO-KLASSIK 2009 za najlepsze nagranie roku a cappella. W roku 2011 ukazały się dwa kolejne nagrania ensemble Peregrina Crux z muzyką na okres wielkanocny ze paryskich źródeł XIII w. (Glossa 2011) oraz Sacer Nidus prezentująca muzykę z początków państwa polskiego (Raumklang 2011). Wydany w 2012 roku album Veiled Desires – Lives and Loves of Nuns in the Middle Ages (Raumklang 2012) został entuzjastycznie przyjęty przez krytykę europejską i otrzymał nominację do International Classical Music Award 2013 oraz do Fryderyka 2013 w kategorii „Najlepszy Album Polski Zagranicą”. Kolejne płyty ensemble Peregrina to nagrodzona luksemburskim Supersonic Pizzicato Cantrix z muzyką szpitalniczek hiszpańskich (Raumklang 2013) oraz album Miracula z muzyką średniowieczną poświęconą postaci św. Mikołaja (Tacet 2014). W roku 2017 ukażą się trzy premierowe nagrania zepołu: Nova Gaudia z muzyką akwitańską XI i XII wieku (Glossa/Schola Cantorum Basiliensis), Codex 457 z repertuarem ze średniowiecznego Innsbrucka (MusikMuseum) oraz pierwsza część czteropłytowego cyklu Mare Balticum – album z najstarszymi zabytkami muzycznymi średniowiecznej Danii (Tacet), na którym wystąpił gościnnie Benjamin Bagby (Sequentia).

Ensemble Peregrina czterokrotnie wystąpił w prestiżowej serii koncertów Freunde Alter Musik w Bazylei, a także na wielu festiwalach w Szwajcarii (Lucerne Festival), Polsce (dwukrotnie na festiwalu Misteria Paschalia), Austrii, Wielkiej Brytanii, Niemczech, Hiszpanii, Estonii, Łotwie, na Islandii, we Włoszech, w Czechach oraz dwukrotnie w USA, gdzie w 2013 roku w Nowym Jorku zainaugurował  sezon koncertowy „Music Before 1800”, a w 2015 wystąpi na Madison Early Music Festival. Koncerty grupy były transmitowane m.in. przez rozgłośnie Radio DRS2, BBC 3, Deutschlandfunk, SWR2, Bayerischer Rundfunk, Klaasika Radio Estonia oraz Polskie Radio 2. W roku 2015 ensemble Peregrina reprezentował Polskę podczas Międzynarodowego Dnia Euroradia koncertem „Polska muzyka średniowieczna w kontekście europejskim” transmitowanym na żywo w licznych rozgłośniach europejskich, m. in. BBC 3 oraz inaugurował Kromer Festival w Bieczu. Szczególnym wydarzeniem roku 2016 był koncert zespołu (wraz z Adamem Strugiem i Monodią Polską) podczas X Jubileuszowego Zjazdu Gnieźnieńskiego.

W latach 2003/2004 Agnieszka Budzińska-Bennett wykładała muzykę XII-wiecznej Akwitanii w Schola Cantorum Basiliensis, w latach 2011-2013 należała do kadry badawczej tego instytutu. Obecnie prowadzi tam zajęcia historii muzyki średniowiecznej.

Nazwa peregrina – wędrowczyni – odnosi się do sposobu, w jaki w średniowieczu następowało rozprzestrzenianie się trendów estetycznych, ale wyraża także nastawienie członkiń zespołu, które w podróżach widzą jeden z czynników kształtujących ich wrażliwość i kreatywność. Muzycy Peregriny – pochodzący z Polski, Szwajcarii, Finlandii oraz Francji – starają się tworzyć całość, która czerpie w harmonijny sposób z różnych tradycji, z jakich się wywodzą, odnajdując w nich liczne związki i wzajemne inspiracje.

Dalsze informacje na stronie: www.peregrina.ch

Trasa Sacer Nidus finansowana jest z budżetu Województwa Wielkopolskiego.

ensemble Peregrina / fot. J. Wagner

sacer-nidus-patronat-save-the-music-nad-trasa-koncertowa

Opublikowano: 2017-09-04